poniedziałek, 13 lipca, 2020
Więcej

    Recenzja: „Pucio uczy się mówić” – czy to dobry wybór?

    Z całą pewnością większość rodziców kojarzy tę książeczkę dla najmłodszych. Według mnie „Pucio uczy się mówić” to obowiązkowa „lektura” każdego malucha, bo w końcu nie bez powodu stała się ogromnym hitem wydawniczym. Recenzja: „Pucio uczy się mówić” – dowiedz się, czy warto kupić!

    Recenzja: „Pucio uczy się mówić”

    Autorką tego wielkiego hitu jest Marta Galewska-Kustra, która prywatnie jest pedagogiem dziecięcym i logopedą pracującym w Akademii Pedagogiki Specjalnej w Warszawie. Seria książeczek o chłopczyku o imieniu Pucio nie jest jej pierwszą publikacją. Z pewnością autorka tej książeczki nie jest przypadkowa, bo dobrze się na tym zna.

    „Pucio uczy się mówi. Zabawy dźwiękonaśladowcze dla najmłodszych” przeznaczona jest dla maluchów, które zaczynają wypowiadać pierwsze sylaby. Według mnie idealnie nadaje się dla dzieci po 1 roku życiu. Na szczególną uwagę zasługuje wykonanie książeczki. Ponieważ przeznaczona ona jest dla najmłodszych to jej kartki są z grubego kartonu, dzięki czemu odporne są na ewentualne zniszczenia przez dzieciaczka.

    Seria książeczek „Pucio…” opowiada o rodzinie chłopczyka o imieniu Pucio. Fabuła jest bardzo prosta, ukazuje zwykłe czynności życia codziennego. Dialogi pomiędzy bohaterami są krótkie i składają się z najprostszych słów, pomiędzy którymi pojawiają się wyrazy dźwiękonaśladowcze. Słowa typu „la la” „hau”, „ciach ciach” zachęcają dziecko do powtarzania zarówno podczas czytania, jak i również później przy czynnościach życia codziennego. Ponadto wyrazy dźwiękonaśladowcze zapisane są na ilustracjach. Krótki teksty, który widnieje obok ilustracji uważam, że jest zbędny, gdyż korzystając z obrazków rodzic może popisać się swoją kreatywnością opowiadając maluchowi o tym, co się na nich dzieje. Zatem niekoniecznie musi czytać, to co zostało napisane przez autorkę.

    Jeśli chodzi o kolorystykę całej książeczki to jest ona bardzo stonowana. Dla nas rodziców wydaje się być odpowiednia, jednak dla dzieci uważam, że jednak jest troszkę za mało kolorowa. Większą uwagę maluchów przyciągają barwne obrazki. Jednak być może właśnie taki był zamysł autorki, by dziecko większą uwagę skupiało na dźwiękach, a nie obrazkach?

    W mojej opinii, książka „Pucio uczy się mówić” oraz kolejne części tej „lektury” to taki „must have” każdego malucha. Mój 2,5-letni synek uwielbia przygody Pucia i jego rodziny. Co wieczorne czytanie przygód chłopca i jego rodziny to taki stały rytuał u nas w domu. Również często podczas codziennych czynności przypominam małemu, co działo się w książce np. ku przestrodze mówię: „A pamiętasz co mama mówiła do Pucia? Nie wolno dotykać gorącego garnka, Nu nu zupa jest gorąca”. Moje dziecko z natury jest przekorne i niestety nie często słucha tego, o co go proszę. Jednak w takim wypadku, przytaczając sytuację, która spotkała Pucia, to skutkuje 🙂

    Bardzo polecam!

    Polecamy
    Warto przeczytać

    Jakie są przyczyny zakażenia tężcem? Objawy i leczenie tężca

    Tężec to bakteryjna choroba zakaźna, której czynnikiem etiologicznym jest laseczka Clostridium tetani. Wspomniana dolegliwość nie jest zaraźliwa, zatem osoby z otoczenia chorego...

    Dieta oczyszczająca – czy żywieniowy detoks po ciąży jest bezpieczny?

    Żywieniowy detoks ma swoje lecznicze uzasadnienie w określonych przypadkach. Czy jest bezpieczny po ciąży?

    Ugryzienia pluskwy – wszystko, co musisz wiedzieć!

    Ugryzienie pluskwy jest najczęściej bolesne i może wiązać się z charakterystycznymi czerwonymi śladami pozostawionymi na ciele. Skąd się biorą pluskwy? Jak sobie...

    Domowe sposoby na katar w ciąży

    Jednak zanim sięgniesz po mocniejsze metody, wypróbuj domowe sposoby na katar i inne dolegliwości, z którymi dzięki naturalnym metodom łatwo można sobie poradzić, nie ryzykując skutków ubocznych dla siebie lub dziecka.